W sobotę (1 listopada) do komendy miejskiej Policji w Zielonej Górze zgłosił się właściciel jednego ze sklepów, który powiadomił o włamaniu do jego lokalu. Z relacji pokrzywdzonego wynikało, że włamywacz uszkodził zabezpieczenie alarmowe i dostał się do wnętrza, skąd wyniósł pieniądze.
Do działań w tej sprawie przystąpili doświadczeni policjanci z wydziału kryminalnego zielonogórskiej komendy, którzy dzięki wielogodzinnej żmudnej pracy operacyjnej wpadli na ślad włamywacza. Po przysłowiowej „nitce do kłębka”, kryminalni ustalili, że najprawdopodobniej jest to mieszkaniec województwa zachodniopomorskiego.
W trakcie prowadzonych działań ustalili też, że kilkanaście podobnych zdarzeń odnotowali ostatnio nie tylko policjanci z województwa lubuskiego (między innymi w Nowej Soli i Gorzowie Wielkopolskim), ale także wielkopolskiego i zachodniopomorskiego. Kryminalni od razu powiązali te wszystkie sprawy z jednym podejrzanym, co okazało się trafne. W wyniku prowadzonych działań zielonogórscy kryminalni, ustalili kim jest i gdzie może przebywać.
Zatrzymany to 41-letni mieszkaniec Szczecina, znany policjantom i wcześniej notowany za podobne przestępstwa. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych czynów.
41-latek usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem, za które kodeks karny przewiduje karę od roku do nawet 10 lat pozbawienia wolności. Po zebraniu materiału dowodowego w sprawie prokurator Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze zwrócił się do sądu wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. 41-latek decyzją sądu został aresztowany na 3 miesiące.











Napisz komentarz
Komentarze