Coraz więcej osób w Polsce pada ofiarą oszustów wykorzystujących szybkie płatności mobilne. Jedna z mieszkanek regionu straciła 2400 zł, gdy - jak się wydawało - pomagała własnej mamie. W rzeczywistości padła ofiarą popularnego oszustwa „na BLIK”.
Prośba o pomoc okazała się pułapką
Kobieta otrzymała wiadomość przez komunikator internetowy z konta swojej mamy. Nadawca prosił o pilną pomoc finansową - tłumaczył, że nie może zapłacić kartą i potrzebuje szybkiego wsparcia. W wiadomości pojawiła się prośba o wygenerowanie kodu BLIK z zapewnieniem, że pieniądze zostaną zwrócone jeszcze tego samego dnia.
Nie podejrzewając oszustwa, kobieta przekazała kod. Dopiero później okazało się, że konto jej mamy zostało przejęte przez przestępców. W efekcie straciła 2400 zł.
Jak działają oszuści?
Schemat działania przestępców jest podobny w większości przypadków:
• przejmują konto w mediach społecznościowych lub komunikatorze,
• podszywają się pod właściciela konta - znajomego lub członka rodziny,
• wysyłają wiadomości z prośbą o szybkie przekazanie kodu BLIK,
• wywierają presję czasu i grają na emocjach, by ofiara nie zdążyła zweryfikować sytuacji.
Najczęściej pojawiają się komunikaty typu: „Możesz mi wysłać BLIK? Oddam wieczorem” albo „Karta mi nie działa, potrzebuję pilnie zapłacić”.
Jak się chronić?
Eksperci przypominają, że podstawą bezpieczeństwa jest ostrożność i weryfikacja:
• nigdy nie przekazuj kodu BLIK przez komunikator, nawet bliskiej osobie,
• zawsze zadzwoń i potwierdź prośbę, zanim wyślesz pieniądze,
• zachowaj czujność, jeśli ktoś wywiera presję czasu.
Ważna jest również edukacja bliskich - im więcej osób zna schemat działania oszustów, tym trudniej im znaleźć kolejne ofiary.
Gdzie zgłosić oszustwo?
Podejrzane wiadomości SMS można przekazać na numer 8080.
Incydenty można także zgłaszać za pomocą aplikacji mObywatel







Napisz komentarz
Komentarze