Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 26 stycznia 2026 16:23
Reklama

Leśna: zatrzymanie sprawcy przemocy domowej

Decyzją sądu wobec 45-latka zastosowano trzymiesięczny areszt.
  • Źródło: Policja Dolnośląska
Leśna: zatrzymanie sprawcy przemocy domowej

Źródło: Policja Dolnośląska

Policjanci z leśniańskiej jednostki Policji udali się do miejsca zamieszkania pokrzywdzonych, gdzie agresywny mężczyzna uderzył oraz kopnął swojego brata w brzuch. Następnie groził jemu, jak i matce, pozbawieniem życia. Mundurowi na ostatnim piętrze budynku mieszkalnego ujawnili, a następnie zatrzymali nietrzeźwego sprawcę przemocy. Okazało się, że przeprowadzone badanie trzeźwości alkomatem wykazało w organizmie 45-latka prawie 3 promile alkoholu. Należy podkreślić, że mężczyzna był już wcześniej karany za przemoc wobec rodziny. Zastosowano wobec niego m.in. dozór policyjny, zakaz kontaktowania się oraz zbliżania do pokrzywdzonych, a także nakaz opuszczenia lokalu mieszkalnego. Jak wynika z ustaleń, nie zastosował się do nałożonych środków. Podejrzany został doprowadzony do policyjnego aresztu.

Zgromadzony przez policjantów materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mężczyźnie zarzutów oraz wystąpienie do prokuratury z wnioskiem o zastosowanie tymczasowego aresztu. Decyzją sądu wobec 45-latka zastosowano trzymiesięczny areszt.

Policja stanowczo zaznacza, że przemoc domowa nigdy nie jest lekceważona przez organy ścigania. Każde takie zdarzenie wiąże się z konsekwencjami prawnymi. Funkcjonariusze niezwłocznie podejmują zdecydowane działania, których celem jest odseparowanie sprawcy od osób pokrzywdzonych oraz zapewnienie im bezpieczeństwa.

Jeśli jesteś ofiarą przemocy, nie bój się prosić o pomoc. Zgłoś się do najbliższej komendy, nie obawiaj się korzystać z pomocy dostępnej zarówno w jednostkach Policji, jak i w instytucjach oferujących wsparcie psychologiczne, prawne i socjalne. Jeśli jesteś świadkiem przemocy wobec innych osób, nie bój się o tym mówić, zgłoś ten fakt do najbliżej komendy. Czasem jeden telefon, jeden gest może uratować czyjeś życie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama